19 cze 2014

Chińskie sakiewki z czerwonym ryżem


Witajcie:)
Dziś mam dla Was propozycje lekką ,zdrową i w klimacie wschodu,który inspiruje mnie bardzo podczas komponowania codziennej zdrowej diety.
Głównym składnikiem ,który zagościł na dobre w mojej kuchni jest czerwony ryż doskonale znany w Chinach,którego właściwości od wieków doceniają kobiety wschodu.
Moja inna propozycja:




Użyłam 
Młoda kapusta
ryż czerwony
pierś z kurczaka gotowana z rosołu drobiowego
1 marchew z rosołu
trufle czarne marynowane w oliwie z odrobiną oliwy.
 oregano swieże
papryczke chili
1 ząbek czosnku
pieprz,sól himalayska
sosy:
sos łagodny - zielone Jalapeno
sos ostry-czerwone Jalapeno
sos sojowy ciemny


Liście młodej  kapusty gotuje na miękko.
Ważne jest to jak ugotujemy ryż,nie gotujemy go jak nasze rodzime ziemniaki -odlewając wodę:(

Ryż gotujemy w takiej ilości wody ile jest w stanie wchłonąć.

Nie pozbywamy się zdrowych składników i ich nie wylewamy najcześciej popełniany błąd gdy,gotujemy ryż  jak nasze rodzime ziemniaki -odlewając wodę:(

Filet drobiowy kroje w popszek włókien w drobne kawałki,marchew siekam drobno,doprawiam wszystko pozostałymi składnikami i faszeruje liście kapusty wiążąc sakiewki  gałązką  świeżego lubczyku.
Gotowe sakiewki Przed podaniem podgrzewam w parowniku bambusowym.
Można też zapiec w piekarniku.


 Czerwony ryż jest bogaty w witaminę E, posiada naturalne przeciw utleniacze, wzmacnia odporność, zmniejsza cholesterol oraz poprawia kondycję serca. 

Posiada nadzwyczajne właściwości odżywcze, a także przynosi korzyści dla naszej skóry.

 Ryżu czerwonego używa się w medycynie chińskiej w celu polepszenia cery oraz jej koloru. 
Azjatyckie kobiety stosują przez wieki zewnętrzną warstwę ziarna ryżu, tzw:otręby ryżowe, aby osiągnąć nieskazitelną cerę.


Smacznego!

4 komentarze:

  1. bardzo kusząca propozycja! zjadłabym :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda zachęcająco! Ciekawe czy u nas gdzieś znajdę czerwony ryż ....nie wiedziałam , że taki jest - wstydzik ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądają cudownie :) akurat na weekend wyjeżdżam poza miasto, ale jak wrócę chętnie wypróbuję! Nie wiem jak Ty to robisz, ale każdym przepisem ogromnie zachęcasz do pichcenia :)
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń