Witajcie kochani:)
Mineły swięta! ciężkie tłuste mięsiwa,
sałatki z majonezem itp poszły w zapomnienie.
Czas na lekkie wiosenne dania.
W tym roku jemy pierwsze młode ziemniaczki i jak tylko je kupiłam wiedziałam jak je przyrządze:)
Na myśl przychodzą wspomnienia z dzieciństwa,gdy w sezonie pałaszowaliśmy własne młode ziemniaki z ogrodu z swieżym szczypiorkiem i rzodkiewką prosto z zagonka:).
Do tego twarożek ,bardzo często robiony przez mamę z siadłego mleka.
Czasami też już nie czekaliśmy na twarożek zasiadaliśmy na tarasie i zjadaliśmy młode pyrki z siadłym mlekiem:)
.jpg)