Będąc w Polsce,udało się nam wygospodarować jeden dzień na grzybobranie:)
Pojechaliśmy na spokojnie po obiedzie na przysłowiowy spacer, nie nastawialiśmy się na wielkie zbiory:),
jednak po dwóch godzinkach spaceru kosze były już pełne i tak ciężkie, że nie zostało nam nic innego jak wracać do domu .
