Witajcie moi drodzy:)
Nie planowałam tego przepisu a i zrobienia z niego wpisu na blogu zupełnie tez nie:)
Jednak,po tym jak zapytałam mojego męża czy i jak smakowło mu danie?
Czy jak "dziewczyna na raz" czy może chciałby jeszcze to powtórzyć?
Po odpowiedzi jaka usłyszałam : kochanie to danie na żone! postanowiłam zrobić wpis:)
Mam nadzieje że, przyda się wszystkim przyszłym żonom,które chcą usidlić na dobre swojego mężczyznę;)
Jako starsza i doświadczona żona wiem jednak że, cały czas trzeba podsycać ogień;)i nie można spoczywać na laurach,która cwańsza to już to wie! czego potrzebuje mężczyzna ;)
.jpg)